Zachody słońca

Sam na to nie zwróciłem uwagi. Wyczytałem to na stronach Marka Potocnjaka – pierwszego kolekcjonera spoza Polski, z którym miałem przyjemność wymienić się książkami.

Jakiś czas temu Ai Sasaki z Japonii spytał go, ile zachodów słońca jest w jego książce. Mark był zaskoczony, ale ciekawość zmusiła go do zajrzenia do książek. I rzeczywiście! W angielskich tłumaczeniach Katherine Woods francuskie słowa „quarante-trois” (43) są tłumaczone jako „forty-four times” (44). Mark próbował skontaktować się z Harcourt Brace & Company, która posiadała prawa autorskie do książki w Stanach Zjednoczonych. Niestety, niczego się nie dowiedział.

Natychmiast przejrzałem swoją kolekcję. No i faktycznie! W większości posiadanych przez mnie wydań zachodów słońca było 43, lecz w anglojęzycznej głównie 44 (chociaż na przykład u T.V.F. Cuffe jest 43). Zagadka pozostaje więc nierozwiązana.

Ale to nie koniec niespodzianek związanych z zachodami słońca! O ile różnice w angielskojęzycznych wydaniach można jakoś wyjaśniać błędem tłumacza, o tyle różnice w języku… francuskim są już niezrozumiałe! Okazuje się jednak, że także wydania w języku autora różnią się w tym zakresie, a tu o pomyłce tłumaczy nie może być mowy, bo przecież z francuskiego na francuski nikt książki nie tłumaczył! Póki co wyjaśnienia nie ma.

Dodajmy dla porządku, że w większości znanych mi polskich przekładach, Mały Książę w dniu, w którym był wyjątkowo smutny, oglądał zachody słońca 43 razy.