Mały Książę

najważniejsze jest niewidoczne dla oczu...

543 książek - 263 języków

Ukazały się w Polsce

Polska wcale nie jest językowym monolitem. Komunistyczne władze, które opanowały kraj po II wojnie światowej, robiły wszystko, by rozbijać mniejszości etniczne i likwidować wszelkie oznaki odmienności. Często tylko dzięki determinacji pojedynczych osób udało się zachować przed całkowitym zapomnieniem wiele lokalnych tradycji i zwyczajów. Swoiście rozumiana "polonizacja" doprowadziła niemal do całkowitego zaniku np. języka wilamowskiego.

Uwolnienie się z rosyjskiej strefy wpływów spowodowało swoisty wybuch działań lokalnych pasjonatów próbujących nie tylko ocalić od zapomnienia to wszystko, co do tej pory udało się zachować. To także podjęcie wielu ciekawych inicjatyw. Nas cieszyć tylko może fakt, że wśród nich jest także popularny na całym świecie zwyczaj przekładu na lokalne języki, dialekty i gwary "Małego Księcia".

Nawet jednak biorąc pod uwagę to wszystko, już teraz liczba opublikowanych w Polsce tłumaczeń może zaskakiwać. A to wcale nie musi być koniec!

UPPo łemkowsku

okładka książki po łemkowsku* Малий Прінц тіж є Лемко! * Tak, tak! Jako pierwsza dzieło Antoine de Saint-Exupery'ego "Le Petit Prince" w swoim języku (лемкiвскiй язык) w Polsce wydała w roku społeczność łemkowska. "Малий Прінц" trafił do rąk czytelników dzięki staraniom Stowarzyszenia Miłośników Kultury Łemkowskiej w Strzelcach Krajeńskich. Co ważne (widać po okładce), książka pisana jest cyrylicą. .

Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Lemko Tower. Przekładu dokonał Piotr Krynicki (Петро Криницкий). Projekt zrealizowano dzięki wsparciu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji

Technikalia

  • ISBN 978-83-936592-0-3
  • wydanie I, nakład 500 sztuk
  • wymiary 217 x 140
  • okładka miękka, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 87

UPPo prusku

okładka książki po pruskuPruski? Oczywiście! W "Misiu" był dziedzic pruski. A dokładniej dziedzic Pruski, bo on się nazywa Pruski: Wawrzyniec Pruski. Ale żeby język pruski?

A jednak! Język pruski to język bałtyckich Prusów, wymarły gdzieś na przełomie XVII/XVIII wieku. Kilkaset lat później znalazła się grupa pasjonatów, która zajęła się próbą jego rekonstrukcji i ożywienia. "Līkuts Princis", czyli "Le Petit Prince" po prusku, to jeden z owoców tych prób.

Wydana roku książka to efekt pasji Piterisa Šatkisa, jak po prusku podpisuje się tłumacz Piotr Szatkowski, który portalowi malyksiaze.net udzielił krótkiego wywiadu.

Wydawcą książki jest Stowarzyszenia Prusaspirā.

Technikalia

  • ISBN 978-83-65053-00-8
  • wydanie I, nakład 200 sztuk
  • wymiary 208 x 147
  • okładka miękka, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 64

UPPo poznańsku 

okładka książki po poznańskuPojawienie się w Polsce przekładów "Małego Księcia" na łemkowski i pruski było jasnym znakiem, że worek polskich mniejszości językowych rozwiązany został na dobre. W czasie, gdy miłośnicy powiastki Antoine de Saint-Exupery'ego zastanawiali się, kto będzie następny: Ślązacy czy Kaszubi, krótko przed świętami Bożego Narodzenia, roku dość niespodziewanie pojawiło się wydanie w gwarze wielkopolskiej.

Tym razem za publikacją książki zatytułowanej "Książę Szaranek" stało nie stowarzyszenie pasjonatów, ale poważne wydawnictwo - Media Rodzina, znane między innymi z serii książek o Harrym Potterze. "Małego Księcia" na gwarę wielkopolską, o czym informuje okładka, przełożył pisarz Juliusz Kubel - jak czytamy na stronie wydawnictwa: twórca postaci Starego Marycha, poznaniak od ósmego (sic!) pokolenia, autor scenariuszy słuchowisk radiowych (Blubry Starego Marycha oraz Blubry Heli przy niedzieli), sztuk teatralnych i tekstów piosenek. Honorowy Obywatel Poznania, a także radny w Radzie Miasta Poznania. Mimo tylu godności tłumacza specjalnie podkreślamy okładkową "gwarę wielkopolską", ponieważ mieszkańcy południowej Wielkopolski wolą twierdzić, że książka opublikowana jest w gwarze poznańskiej, ponieważ znaleźć w niej można wiele słów charakterystycznych dla poznaniaków, a nieznanych lub nieużywanych na południu.

Książce towarzyszy słowniczek gwary wielkopolskiej oraz płyta CD z audiobookiem. "Księcia Szaranka" czyta tłumacz Juliusz Kubel.

Technikalia

  • ISBN 978-83-8008-291-5
  • wydanie I
  • wymiary 220 x 158
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 128

UPPo śląsku

okładka książki po śląskuNiy spodziywoł żech sie, iże przidzie mi przełożyć „Małego Princa” na ślōnsko mowa - przyznaje się na swojej stronie internetowej Grzegorz Kulik. - Jak ino wydownictwo spytało ale mie, czy bych chcioł, toch zaroz ôdpedzioł, iże toć, że chca.

Wspomniane przez tłumacza wydawnictwo to znane nam już Media Rodzina, które odniosło wydawniczy sukces publikując "Małego Księcia" po poznańsku. "Mały Princ", czyli śląskie tłumaczenie książki, ukazało się w roku - dwa lata po wersji wielkopolskiej.

Podobnie jak poprzednio, Media Rodzina wyposażyło wydawnictwo w słowniczek śląsko-polski oraz płytę CD z audiobookiem. Książkę czyta znany i lubiany na Śląsku aktor i reżyser Mirosław Neinert.

Technikalia

  • ISBN 978-83-8008-533-6
  • wydanie I
  • wymiary 226 x 163
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 128

UPPo mazursku 

okładka książki po mazurskuPiotr Szatkowski? Znamy! To Piteris Šatkis - tłumacz "Małego Księcia" na język pruski. Tym razem jako Psioter ôt Sziatków widnieje na okładce książki "Małi Princ". Mazurska wersja imienia i nazwiska, bo "Małi Princ" to "Le Petit Prince" w gwarze mazurskiej.

Książka, która ukazała się pod koniec roku, to wynik 18 miesięcy pracy tłumacza, będącego jednocześnie wraz z Pawłem Pogorzelskim wydawcą tej niecodziennej publikacji.

Technikalia

  • ISBN 978-83-952831-0-9
  • wydanie I
  • wymiary 215 x 152
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 96

UPPo kaszubsku 

okładka książki po kaszubskuAż wierzyć się nie chce, że na "Małego Księcia" w swoim języku Kaszubi czekać musieli tyle lat. Tym bardziej, że Mały Książę pierwsze słowa po kaszubsku wypowiedział bardzo dawno temu! Kilka rozdziałów książki na kaszubski przetłumaczył i opublikował w Internecie student Uniwersytetu Warszawskiego. Projekt prawdopodobnie nie doczekał się szczęśliwego finału, a przetłumaczone fragmenty, zapewne z powodu zakończenia nauki, zniknęły wraz ze stroną studenta.

Przyroda, jak mawiają, nie lubi próżni. Pojawił się więc Maciej Bandur i na portalu zrzutka.pl ogłosił: przetłumaczę, ale musicie zrzucić się na druk. I tak się stało. W szczęśliwym dla Małego Księcie w Polsce roku ukazał się "Môłi princ".

W publikacji, oprócz kaszubsko-polskiego słowniczka rzadszych słówek i zwrotów, opublikowano imienną listę tych, którzy finansowo wsparli projekt.

Wydanie książki po kaszubsku firmuje wydawnictwo Vëdôvjizna Skra

Technikalia

  • ISBN 978-83-951243-0-3
  • wydanie I
  • wymiary 207 x 135
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 111

UPPo wilamowsku 

okładka książki po wilamowskuGdy w czerwcu 2019 roku w Muzeum Miasta Ostrowa otwierano wystawę "Mały Książę. Prawie wszystkie wydania z planety Ziemia", dyrektor muzeum Witold Banach zapytał o język wilamowski. Nie zdawaliśmy sobie wówczas sprawy z tego, że prace nad wilamowskim "Małym Księciem", czyli "Der Kliny Fjyśt" już trwały.

Pracowali nad nim Joanna Maryniak i Tymoteusz Król. Ten drugi to wielki miłośnik języka wilmowskiego, propagator rewitalizacji mowy wilamowskiej, autor setek godzin nagrań rodzimych użytkowników języka oraz współtwórca słowników i gramatyki. Tymoteusz Król to także inicjator wniosku do Biblioteki Kongresu o wpisanie wilamowskiego w rejestr języków świata i przydzielenie kodu ISO, co nastąpiło w lipcu 2007 (ISO 639-3).

Ostatecznie "Der Kliny Fjyśt" ujrzał światło dzienne roku. Publikację wydali Centrum Zaangażowanych Badań nad Ciągłością Kulturową, Wydział „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenie "Wilamowianie".

Technikalia

  • ISBN 978-83-63636-88-3
  • wydanie I
  • wymiary 210 x 150
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 120

UPPo podhalańsku 

okładka książki po podhalańskuPonad pół roku miłośnicy "Małego Księcia" czekali na jego wersję wydaną w gwarze Podhala. Kilkakrotnie bowiem wydawca przesuwał zapowiadaną datę premiery.

Podobnie jak "Księcia Szaranka" - książkę w gwarze poznańskiej oraz "Małego Princa" - książkę po śląsku, wersję podhalańską przygotowało wydawnictwo Media Rodzina. Tak jak w poprzednich przypadkach, do książki dołączona jest płyta z audiobookiem: "Małego Królewica" czyta Stanisława Trebunia-Staszel. To właśnie ona podjęła się przekładu dzieła Antoine de Saint-Exupery'ego, bo gwara podhalańska nie kryje przed nią tajemnic. Stanisława Trebunia-Staszel to góralka, etnolog, wiceprezes Podhalańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i Związku Podhalan w Polsce. Jest także dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem.

Książka "Mały Królewic", oznaczona numerem ISBN 978-83-8008-667-8, licząca 128 stron, ukazała się w twardej oprawie. Ostateczna data premiery to roku. (Wcześniej zapowiadane daty premiery: 2019-10-28, 2020-01-28, 2020-02-10)

Na koniec mała próbka: nasz ulubiony cytat.

A to jes mój sekret. Jes barz prosty: Nicym nie widzi sie tak dobrze jako sercem. Nowoźniejse jes to, cego ocý nie widzom.

Technikalia

  • ISBN 978-83-8008-667-8
  • wydanie I
  • wymiary 225 x 162
  • okładka twarda, ilustracje kolorowe
  • liczba stron 128

UPJidysz Warszawy

okładka książki w jidysz WarszawyOmawiając wydania "Małego Księcia" związane z Polską, nie można przejść obojętnie obok jeszcze jednej publikacji. Co prawda "Da klayna prints" nie ukazało się w Polsce, ale bez wątpienia to pozycja w języku, którym mówiło się nad Wisłą na co dzień.

Więcej o książce niemieckiego wydawnictwa Edition Tintenfass w artykule Jidysz Warszawy.

R E K L A M A
R E K L A M A