Mały Książę

najważniejsze jest niewidoczne dla oczu...

543 książek - 263 języków

Alternatywna wersja książki

Alternatywną wersję wydarzeń z "Małego Księcia" odnaleziono w pierwszej połowie 2012 roku wśród materiałów dostarczonych do francuskiego domu aukcyjnego Artcurial.

Niepublikowane

To prawdopodobnie wcześniejsza wersja fragmentów historii Małego Księcia, którą autor ostatecznie postanowił zmienić. Pamiętacie wizytę Małego Księcia na Ziemi? Wówczas to pada stwierdzenie (rozdział XVII), że tak naprawdę wszyscy ludzie razem wzięci zajmują niewiele miejsca i gdyby stanęli blisko siebie jeden przy drugim, zmieściliby się z łatwością na publicznym placu o dwudziestu milach długości i dwudziestu milach szerokości, czyli że można by całą ludzkość stłoczyć na maleńkiej wysepce Oceanu Spokojnego. Tymczasem w odnalezionym rękopisie autor książki zamierzał zgromadzić wszystkich ludzi na Long Island.

Ci, którzy wiedzą, że Mały Książe powstawał podczas pobytu Saint-Exa w Stanach Zjednoczonych, z pewnością nie są tą wersją zaskoczeni. Nie są tą wersją zaskoczeni też ci, którzy z uwagą przeczytali biografię Antoine de Saint-Exupery'ego autorstwa Stacy Schiff, która wspomina o tym fakcie omawiając pejzaże, w których pojawia się Mały Książę.

Druga część znaleziska jest więc znacznie ciekawsza. Rękopis wskazuje bowiem na postać pierwszego spotkanego przez Małego Księcia człowieka na Ziemi. Postać ta przypomina nieco biznesmena, który znalazł się w opublikowanej wersji: i jeden i drugi pochłonięci są przez abstrakcyjne myśli, cyfry lub litery...

Oczekiwano, że dwie strony rękopisu pochodzące z ok. 1941 roku sprzedane zostaną za 40-50 tysięcy €. Ostatecznie nabywca stał się ich szczęśliwym posiadaczem za 385.587 €.

Mały Książę spotyka pierwszego człowieka na Ziemi

"To dziwna planeta" - powiedział Mały Książę do siebie i pojechał dalej. Z pustyni trafił prosto w Himalaje. Tak pragnął zobaczyć góry! Tak marzył, by poznać prawdziwe góry. Znał bardzo dobrze trzy wulkany. Ale one sięgały mu zaledwie do kolan. Siadał na jednym z nich, wygasłym, jak na stołku.

"Góra wysoka jak ta" - powiedział do siebie. - "Będę mógł zobaczyć całą planetę, wszystkich ludzi na raz."

Ale nie zobaczył niczego, oprócz igieł ostrych granitowych szczytów i wielkich głazów leżących na żółtej ziemi.

Wyruszył więc ponownie, ale nie widział nieczego innego, tylko piasek, oceany i skały. Bo drogi i koleje są rzeczywiście dokładnie tam, gdzie można znaleźć ludzi, ale jeśli ktoś znajdzie się trochę z dala od tych miejsc, nie znajdzie nic. Gdybyśmy zebrali wszystkich mieszkańców tej planety, wszystkich jeden obok drugiego, tak ciasno, jak czasami podczas niektórych dużych zgromadzeń, białych, żółtych, czarnych, dzieci, starszych, kobiety, nie pomijając ani jednego, wszyscy oni, cała ludzkość zmieściłaby się na wyspie Long Island na Manhattanie. Oczywiście, sam wcześniej w ciągu trzech lat latania, zauważyłem jak pusta jest ziemia.

Myślałem o tym, nie zwracając na to większej uwagi. Te dogłębne rozważania zawdzięczam całkowicie Małemu Księciu.

"Gdzie są ludzie?" - pytał Mały Książę sam siebie podróżując.

Pierwszego spotkał po drodze.

- Ach! - powiedział do siebie. - Mam zamiar dowiedzieć się, co oni myślą o życiu na tej planecie - i dodał: - To może być ambasadorem ludzkiego ducha ...

- Dzień dobry - powiedział wesoło.

- Dzień dobry - odpowiedział mężczyzna.

- Co robisz? - spytał Mały Książę.

- Jestem bardzo zajęty - odpowiedział mężczyzna.

"Oczywiście, że jest bardzo zajęty" - powiedział Mały Książę do siebie. - "On dba o tak dużą planetę. Tu jest tak dużo do zrobienia."

Dopiero co miał czelność mu przeszkadzać, mimo to powiedział głośno:

- Być może mogę pomóc.

Mały Książę cieszył się, gdy mógł być pomocnym.

- Być może - powiedział człowiek. - Pracuję od trzech dni bez powodzenia. Szukam sześcioliterowego wyrazu, który zaczyna się na literę G, a który znaczy to samo co 'gargling'. [franc. gargarisme, płukanie, płukać gardło]

- Gargling -powiedział Mały Książę.

- Gargling -powiedział mężczyzna.

R E K L A M A
R E K L A M A